„Kamerowanie” wspomaga wyprzedzanie

„Kamerowanie” wspomaga wyprzedzanie

Wyprzedzanie na drogach, na których pasy ruchu w przeciwnych kierunkach nie są rozgraniczone, jest manewrem bardzo niebezpiecznym. Wypadki, do których wtedy dochodzi mają najczęściej bardzo poważne następstwa. I dotyczy to nie tylko naszego krajowego podwórka, gdzie rozwaga kierowców to towar szczególnie deficytowy.

W Portugali też nie jest z tym dobrze. Problem jest na tyle palący, że opracowano tam prototypowy system, który pozwala kierowcy sprawdzić co znajduje się przed pojazdem, który zamierza wyprzedzić. Rozwiązanie ma poprawić bezpieczeństwo w ruchu drogowym, ale nie jest jeszcze doskonałe. Zespół naukowców z Uniwersytetu w Porto stworzył system, w którym obraz z kamery zainstalowanej w pojeździe jadącym jako pierwszy jest widoczny na ekranie pojazdu jadącego za nim. Dzięki temu kierowca planujący wyprzedzanie może na swoim wyświetlaczu zobaczyć co dzieje się przed pojazdem, który chce wyprzedzić i zdecydować czy manewr będzie bezpieczny. Jest to szczególnie przydatne przy wyprzedzaniu samochodów o dużych gabarytach i pojazdów wolnobieżnych. Rozwiązanie zakłada montowanie kamer w dużych pojazdach, tak by inni kierowcy dysponujący wyświetlaczami mogli je bezpiecznie wyprzedzać. Niestety, jak to bywa najczęściej, rozwiązanie nie załatwia wszystkiego. Największym problemem jest opóźnienie sygnału przesyłanego z kamery na ekran, które wynosi ok. 200 ms. To sprawia, że samochód widoczny na wyświetlaczu w rzeczywistości jest już o10 metrówbliżej niż to widać (zakładając, że i kierowca z wyświetlaczem, jak i jadące z przeciwka auto poruszają się z prędkością ok.90 km/h). Nie wiadomo też, jak system zachowywałby się w przypadku jazdy w kolumnie pojazdów. W takiej sytuacji bardzo ważne byłoby zachowywanie wystarczającej odległości między samochodami jadącymi za sobą, aby pole widzenia kamer było wystarczające. Być może dzięki systemowi sytuacje poruszania się w kolumnie nie byłyby tak częste, bo nawet mniej sprawnym kierowcom byłoby łatwiej wyprzedzać.

Jak widać wiele „tęgich głów” je sobie łamie, żeby poprawić bezpieczeństwo innych. Warto byłoby zatem, aby i ci inni nie czekali z założonymi rękami, ale zadbali o bezpieczeństwo w ramach własnych możliwości. A technologia może być do tego bardzo przydatna – jak choćby rozwiązania Findera w Akademii Bezpiecznej Jazdy Tomasza Kuchara. Szkolenia prowadzone przez doskonałych instruktorów (kierowcy i piloci rajdowi) w oparciu o moduły eko-drivingu Finder Online uczą jak bezpiecznie wyjeżdżać z trudnych i niebezpiecznych sytuacji drogowych – określenie „wychodzić” zupełnie do tego nie pasuje;) To, co zaskakuje uczestników po zakończeniu kursu, to zestawienie wyników jazdy testowej sprzed instruktażu i po zakończeniu kursu. Efektem nauki jest mniejsze spalanie przy jednoczesnym szybszym pokonaniu dystansu pomiarowego, czego bezdyskusyjnym dowodem są rzeczywiste dane zarejestrowane przez platformę Findera. Ekonomiczna jazda, to nie jest nudna jazda! Chyba, że ktoś jeszcze nie potrafi – wtedy służymy pomocą.

 

Post A Comment

*