Rozsądek na wagę złota – bezpieczeństwo

Rozsądek na wagę złota – bezpieczeństwo

model ubezpieczeń PHYD może poprawić bezpieczeństwo na drogach

Źródło: http://tvnwarszawa.tvn24.pl/ulice,news,dwie-kolizje-obok-siebie-trasa-ak-w-korkach,59271.html

Ostatnio dotarły do nas dane, jak wyglądała sytuacja na stołecznych drogach pod względem wypadków w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku. Wiemy już, na których warszawskich ulicach najczęściej dochodziło do niebezpiecznych zdarzeń drogowych. Okazuje się, że najwięcej ich było w al. Armii Krajowej – 83 wypadki i kolizje. Trasa ta łączy się z inną, bardzo niebezpieczną arterią – al. Prymasa Tysiąclecia, na której doszło do 79 zdarzeń. Zatem, tylko w zaledwie w trzy miesiące, w ciągu tych 2. ulic doszło do ponad 160 wypadków i kolizji. Alarmująca liczba wypadków ma związek z nadmierną prędkością na tych dobrej jakości trasach. Podobnie sytuacja wygląda na Wybrzeżu Gdyńskim, gdzie były 82 zdarzenia drogowe, czy też w al. Becka (czyli na trasie Siekierkowskiej). Doszło tam do 45 zdarzeń. Okazuje się, że to właśnie szerokie i z pozoru bezpieczne drogi są zmorą stołecznych kierowców. Wszystko dlatego, że często mocniej naciskają tam pedał gazu. Jak poprawić bezpieczeństwo na warszawskich drogach?

Wiadomo, że do wyobraźni najłatwiej dotrzeć za pomocą portfela. Promowanie bezpiecznego stylu jazdy poprzez niższe stawki ubezpieczeń może okazać się bardzo skuteczne. Liczy na to niemiecki operator GSM Telefonica Deutschland. Planuje rejestrować zachowanie kierowców i dane te przekazywać towarzystwom ubezpieczeniowym. Rozmowy z hiszpańskimi i niemieckimi ubezpieczycielami są już w toku. Także inni operatorzy jak Vodafone pracują nad podobnymi technologiami pod hasłem komunikacji M2M (machine to machine). Głównym elementem rozwiązania „Telefonica Insurance Telematic” jest zainstalowany w samochodzie moduł GSM/GPS. Rejestruje on przekraczanie dozwolonej prędkości, ostre hamowania czy jazdy nocne, a dane są przekazywane drogą radiową do komputerów ubezpieczyciela, gdzie są analizowane i oceniane w skali punktowej. Wynik takiej analizy jest wykorzystywany do wyliczania składki ubezpieczeniowej.

W ten sposób można precyzyjnie ustalać indywidualne taryfy dla zdefiniowanych grup ryzyka. Skorzystają na tym odpowiedzialni kierowcy, którym będzie można zredukować składkę. Ten sposób obliczania ubezpieczenia nazywa się „PHYD – Pay How You Drive” („płać tak, jak jeździsz”). W założeniu operatorów system miałby funkcjonować wyłącznie za zgodą kierowcy, któremu planuje się udostępniać specjalną mobilną aplikację pozwalającą na wgląd do aktualnej analizy stylu jazdy.

Na naszym „podwórku” podobne rozwiązania można uruchomić praktycznie od zaraz. Dysponujemy know-how i odpowiednimi technologiami. Finder Online z takim wyzwaniem poradziłby sobie bez kłopotu. Jak zawsze jednak – do „tanga trzeba dwojga”. Możliwości jednej strony nie wystarczają – potrzeba śmiałych decyzji i zachęt legislatorów do wprowadzania korzystnych zmian. Sam lament nad skutkami wypadków nie wystarczy…

 

Post A Comment

*