Monitoring GPS w służbie publicznej

Monitoring GPS w służbie publicznej

karetki pogotowia, monitoring pojazdów służby publicznej

 

Informacje o wykorzystaniu technologii lokalizacyjnych w sferze publicznej pojawiają się jeszcze dość sporadycznie, ale mówi się o nich coraz więcej i lepiej. Mamy nadzieję, że to pierwsze przyczółki, z których w polskich miastach, powiatach i gminach rozpowszechnią się sposoby na oszczędność i efektywność wykorzystujące systemy oparte na GPS.

Rozwiązania lokalizacyjne znalazły uznanie u władz Lublina i są wykorzystywane w różnych sferach funkcjonowania miasta. Pierwsze pojawiły się już 2008 r., gdy w służbowych autach, które wożą urzędników został zainstalowany monitoring. Szybko okazało się, że kierowcy lubelskiego urzędu mogą jeździć znacznie mniej, bez nadgodzin, a ich obowiązki na tym nie ucierpiały. W 2011 roku w 42 nadajniki GPS wyposażono miejskich strażników, ale w tym przypadku bardziej niż o nadzór, chodziło o usprawnienie pracy straży miejskiej. Sygnał z nadajnika pomaga dyżurnemu SM określić pozycję patrolu. Dzięki temu wie, którzy strażnicy są najbliżej miejsca, gdzie należy interweniować. Teraz nadajniki mają też być sposobem nadzoru nad firmami oczyszczającymi miasto, które w niezadowalający sposób odśnieżają ulice. GPS-y mają być zainstalowane w 41 piaskarkach i pługach, aby urząd miasta mógł stale monitorować ich pracę. Inną, zasadniczą funkcję – zapewnienie bezpieczeństwa – będą wypełniały lokalizatory GPS, w które zostaną wyposażeni urzędnicy pobierający w imieniu ratusza podatki i opłaty. Poborców jest zaledwie czterech, ale pełnią niezwykle odpowiedzialne obowiązki ściągają podatki (od nieruchomości, rolne i leśne), które zasilają kasę miasta. A ponieważ zajmują się także egzekwowaniem różnych opłat, z którymi mieszkańcy zalegają wobec ratusza (np. niezapłacone mandaty wystawione przez straż miejską), to często noszą przy sobie spore ilości gotówki. Napady na poborców wprawdzie się nie zdarzały, ale lepiej wcześniej zadbać o ich bezpieczeństwo.

 

Współpraca władz lokalnych z operatorami systemów lokalizacyjnych przynosi urzędom i mieszkańcom wiele korzyści. O ile oczywiście partner świadczący takie usługi dysponuje rozwiązaniem nowoczesnym, sprawdzonym, z odpowiednim zapleczem technicznym, finansowym, a do dyspozycji zamawiającego ma wystarczające grono obsługujących go profesjonalistów. Niestety pochopne wybory dostawców, kierowanie się wyłącznie najniższą ceną, bez wystarczającej oceny referencji i rzetelnej weryfikacji możliwości mogą przynieść wiele, czasem nieodwracalnych szkód lub nawet tragedii.  Stało się tak niestety w Olsztynie, gdzie wdrożony z wielkim trudem i opóźnieniami system powiadamiania ratunkowego współpracujący z GPS „nie zadziałał”, zgłoszenie wyjazdu nie dotarło do karetki, a czekający na pomoc pacjent zmarł.

 

Post A Comment

*