Monitoring GPS – Sposób na złodzieja

Monitoring GPS – Sposób na złodzieja

Monitoring GPS firmowej floty ma wiele zalet – przynosi oszczędności, zwiększa wydajność i jest skutecznym narzędziem kontrolnym. Czasami okazuje się, że przydatność jest nawet większa niż wcześniej zakładano. W firmie ze Skarbimierza koło Brzegu, produkującej stelaże do foteli samochodowych, dane z systemu lokalizacyjnego GPS posłużyły do rozwikłania zagadki „znikających” wyrobów.

Kilku pracowników z nielegalnego procederu uczyniło sobie źródło stałego dochodu. Po zaniżonej cenie, pokątnie sprzedawali produkowany w firmie towar. Właściciel oszacował straty na ponad dwieście tysięcy złotych strat w pół roku. Na proceder jako pierwszy zwrócił uwagę kierownik logistyki. Zauważył, że kierowca ciężarówki po załadunku nie jechał prosto do kontrahentów, ale zatrzymywał się przy węźle autostrady A4 przy punkcie skupu palet. Twardych dowodów na kradzieże dostarczył wynajęty detektyw. Okazało się, że w złodziejskim procederze biorą udział magazynierzy, operatorzy wózków widłowych i kierowca samochodu ciężarowego. Podczas załadunku na ciężarówkę pakowano zamówioną w dokumentach ilość towaru, a potem dokładano towar, który nie był już ewidencjonowany. Ładowano tyle, ile było wolnego miejsca – czasem było to 30 sztuk, innym razem prawie 50.
Podczas kilku dni obserwacji detektyw zanotował liczbę skradzionych w tych dniach sztuk. Trudno jednak było ustalić, ile towaru skradziono, zanim wkroczył do akcji. Dlatego podczas śledztwa sprawdzono dane z monitoringu GPS z ciężarówki, którą wywożono trefny towar i wyliczono czas postoju. Potem sprawdzono, ile towaru można wypakować w danym czasie. Obliczono, że 11 minut wystarczy na rozładowanie 35 sztuk towaru. Na podstawie czasu spędzonego przez ciężarówkę u nielegalnego odbiorcy oszacowano ilość i wartość skradzionych towarów.

Wobec takich dowodów wszyscy oskarżeni przyznali się do winy. Za okradanie firmy na taką skalę grozi im od roku do 10 lat więzienia.

 

Post A Comment

*