Wielkie liczenie

Wielkie liczenie

źródło: http://www.umwd.dolnyslask.pl

Wiadomo, że najlepiej jest liczyć na siebie. Zwłaszcza w kryzysie. To „liczenie na siebie” najlepiej zaczynać od analizy kosztów i wyodrębnienia tych zbędnych.

Ostatnio dociera do nas coraz więcej informacji, co z takiego liczenia kosztów wynika. Na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym odkryto, że w kadrze dydaktycznej są osoby, które zamiast 240 godzin w semestrze pracowały tylko 24. W szczecińskim magistracie podliczono roczny koszt urzędowego taboru samochodowego – wyszło około pół miliona. Z samej kwoty, bez głębszej analizy, niewiele jeszcze wynika, ale z podjętych środków zaradczych już tak. Planowane powierzenie usługi wyspecjalizowanej firmie zewnętrznej ma przynieść oszczędności w wysokości aż 300 tys. złotych. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podsumowała koszt robót naprawczych na nowych drogach na ok. 670 mln. zł. Przy okazji padło słowo „patologie” odnoszące się np. do sytuacji na A1 gdzie „…kto mógł, ten kradł.” Asfalt sprzedawany był na boku, zawyżano koszty, partaczono robotę, dawano łapówki. Ujawnione zeznania są bardzo ciekawe: „Brygady asfaltowe sprzedające asfalt na lewo były przynajmniej trzy. Ci, którzy napędzali klientów, jeździli w teren w ciągu dnia, służbowymi samochodami”.

Z podanych przykładów można wyciągnąć kilka wniosków. Liczenie i kontrole są niezbędne. Ale, żeby wyniki kontroli i podsumowań nie wpadały od razu do szuflady z opisem „patologia”, konieczne są systemowe mechanizmy kontrolne – nie działania okazjonalne. Praktyka pokazuje, że w firmach lub instytucjach pozbawionych odpowiednich narzędzi regularnego nadzoru, wcześniej czy później, do „patologii” dojdzie. Zamiast jednak, po smutnym fakcie jej ujawnienia, angażować organa ścigania i liczyć straty lepiej jest uprzedzić zagrożenia i zawczasu „uzbroić” się w odpowiednie rozwiązania. Dla zasobów mobilnych najbardziej odpowiedni jest system do zarządzania oparty na technologiach lokalizacyjnych – popularnie określany jako monitoring. Może dotyczyć całej floty, wybranych pojazdów, maszyn czy pracowników w terenie. Zysk z takiego rozwiązania jest podwójny – uniknięcie nadużyć, strat, nieuzasadnionych kosztów oraz wzrost wydajności, poprawa efektywności i zaangażowania.

Warto pamiętać – nowoczesne technologie są po stronie myślących i przewidujących, a problemy trzeba lokalizować zanim się pojawią.

 

Post A Comment

*