Wielka Niedźwiedzica z apetytem na GPS

Wielka Niedźwiedzica z apetytem na GPS

alternatywny GPS; źródło: http://www.flickr.com/photos/77519207@N02/6801478788/sizes/c/in/photostream/

W tym roku ruszył alternatywny do GPS (Global Positioning System) chiński odpowiednik. Utrwalonym w Kraju Środka zwyczajem, nadano mu patetyczną i oddającą mocarstwowe aspiracje kraju nazwę Beidou, co znaczy Wielka Niedźwiedzica. Żeby umieścić wydarzenie we właściwej skali, warto zauważyć, że ta niedźwiedzica „wielka” jeszcze nie jest. Powinniśmy raczej mówić o niedźwiedzim podrostku, chociaż przy „zaletach” wielkochińskiej diety, będzie pewnie rosła jak powiatowy kulturysta na sterydach i wkrótce osiągnie założone w nazewnictwie rozmiary. Ciekawe tylko czy „intelektem” dorówna „masie ciała”? Póki co dysponuje 16. satelitami (GPS ma 31) i zasięgiem obejmuje region Azji, Pacyfiku i całą Australię. W 2020 r. Niedźwiedzica ma objąć łapami cały ziemski glob.

O tym, że droga do własnego systemu nie jest łatwa przekonali się Rosjanie konstruując GLONASS (Globalnaja Nawigacionnaja Sputnikowaja Sistiema). Budowę rozpoczęto w 1976 r. decyzją Komitetu Centralnego KPZR. System miał składać się z 24. satelitów. Udało się to osiągnąć pod koniec 1995 roku, jednak ze względu na krótszą od spodziewanej żywotność i kryzys finansowy Rosji, do 2001 r. liczba ta zmniejszyła się do zaledwie 6. Kiedy sytuacja gospodarcza poprawiła się, przywrócenie pełnej funkcjonalności systemu stało się ambicją władz. Uruchomiono program, którego celem było przywrócenie pełnej konstelacji satelitów i w grudniu 2011 r. GLONASS ponownie osiągnął pełną funkcjonalność (z 24. satelitami). Obecnie zapewnia on nawet lepsze pokrycie satelitami wyższych szerokości geograficznych niż GPS – na obszarach okołobiegunowych, gdzie jest duża aktywność rosyjskich atomowych okrętów podwodnych. Do niedawna odbiorniki GLONASS były zazwyczaj produkcji rosyjskiej i przeznaczone dla wojska lub marynarki. Obecnie są już produkowane przez inne firmy, a niektórzy producenci mają w swej ofercie odbiorniki uniwersalne – współpracujące zarówno z GPS jak i systemem rosyjskim. Jego obsługę wprowadzono też w niektórych wersjach smartfonów (m.in. Sony Ericsson Xperia , Apple iPhone 4S, Samsung Galaxy S III, czy Nokia Lumia 900).

Rosjanie zmagali się z trudnościami, ale w końcu je przezwyciężyli. Gorzej wygląda proces powstawania Galileo – cywilnego systemu europejskiego (w odróżnieniu kontrolowanych przez wojsko GPS i GLONASS). Pozostaje on jednak ciągle w trakcie budowy, a jego satelity pełnią na razie jedynie funkcje badawcze. Zaletą Galileo ma być mniejszy promień błędu i wynosić ok. 1 m na częstotliwości otwartej i tylko ok. 10 cm na częstotliwości płatnej. Ale to dopiero w bliżej niesprecyzowanej przyszłości…

 

Post A Comment

*